Lepiej

Tańczę
Wbrew sobie, wbrew naturze, wbrew okolicznościom.
Salsę i sambę i coś tam jeszcze.
Wzięty urlop na warsztaty Wycichowskiej.
Bo tak.
Bo tak.
Bo tak.
Bo w dupie mam.
Nie odbieram telefonów. Nie obchodzi mnie zabójstwo na mojej właściwości.
Chodzę w dresie i sportowych biustonoszach? stanikach? konstrukcjach uściślających?
I w butach do tańca.
A w przyszałym roku wciągnę tańce irlandzkie.
Tej rudej tak ładnie to idzie. I takie laczki chcę mieć na białych skarpetach.
I tango.

Żeby tylko nie być ubożuchną rozsądkiem maleńkim.
Nie. Błagam nie.
lepiej 2008-08-20 22:38:15 skomentuj (10)


Nadrobić życie
Ojciec wyjeżdża do Namibii polować na lwy.
Mimo worka przyklejonego do brzucha.
I trudności w obejściu parku które to systematyczne obchodzenie lekarz bezwzględnie zalecił.

Panie Boże.
Daj mi mądrość na nieodkładanie życia na później.
Przecież ja tak nie znoszę pośpiechu i nerwowego szmotania się.
lepiej 2008-07-06 21:19:04 skomentuj (5)
No to co? No to się kurwa znowu podnosimy.
Jezu to już nudne jest.
Kulanie się na dół. Huk w uszach. Rozpacz.
A potem "pozbawione smaku uczucie wyczerpania"

Dno piekła ("co ci przypomina co ci przypomina widok znajomy ten").
No a na końcu błyskotliwa refleksja;
Co tak leżysz moja droga?
Tą twarzą w rynsztoku?
Żadnych ostatecznych rozwiązań.
Co najwyżej bezruch.

Czas się zbierać.

Więc powoli najpierw podnoszę się na rękach...
Potem zginam nogi i klękam...
Ale podparta. Na czworakach...
No i wreszcie pion.
Jeszcze niepewny...
Jeszcze kolana sie trzęsą choć stoje boso.
A nie w ostrogach ani nawet bucie na obcasie.
Stabilnie.
Można zacząć się drapać pazurami do góry.
Po ścianach betonowej studni.
Ku kręgowi światła u góry.
Jak pająk.

Los człowieczy vel jak hartowała się stal.
lepiej 2008-06-29 10:58:27 skomentuj (2)
kokarda pod szyją
Bluzka jest jedwabna. Zupełnie bez rękawów. Ramiona na wierzchu i szarfa do wiązania na szyi.
A spódnica prosta w kolano. I tylko trzy falbany na zakończenie. Prawie jak "Zbyszko - trzy cytryny".
Jest się w tym zwiewnym. Nabiera się miękkich zakończeń i szelestu przy zakładaniu nogi na nogę.
Sandałki na szpilkach z paskiem wokół peciny.
Czerwone jak czerwone, wytrawne paznokcie u stóp.
Mniej przeklinam gdy w tym chodzę.

Fala komplementów.
Od samych mężczyzn.

Bo jednak najfajniejsza jest kobiecość delikatna.
Łagodnie falbaniasta.
Może trochę pieprzu z tych czerwonych paznokci.
A nie te wszystkie wtręty o wyuzdaniu i kolczykach w języku.

lepiej 2008-06-20 13:29:16 skomentuj (2)
Piłka wzruszeń

Klub sportowy w poczet którego członków należę podlega stałemu rozwojowi.
Móc bowiem odliczyć coś od podatku - bezcenne.
Na to konto - zawieszono przed bieżniami - duże ciekłokrystaliczne płaszczyzny ekranów.
TVN 24 (bez fonii. Ale o pogodzie wiem wszystko. Co do kwadransa) albo kanał sportowy.

EURO wygrało z Omeeną M. 
I dlatego codziennie o świcie wzruszam się do łez. 
Jak wchodzą, trzymają się za szyje, modlą się i śpiewają hymny.
I patrzą w górę albo w przestrzeń z mieszaniną skupienia i nadziei.
Zupełnie nie ważne jakiego kraju team tworzą.
Im bardziej zróznicowani wizualnie - tym Lepiej.
Tym płaczę goręcej. I bardziej ściska mnie w gardle.

Rezultaty sportowe natomiast dotykają mnie mniej.
Ale początkowe show rozkłada mnie na łopatki.


lepiej 2008-06-14 10:32:43 skomentuj (1)


Księga Gości
dodaj zobacz

Archiwum
2008
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2006
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2005
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2004
grudzień


Linki
Mężczyźni
mm
damen
yours
case
post-ortodoks

Kobiety
cloudy
offca
perdo
of-mice-and-men
ptasia-grypa
deep
mignona
zimno
wkra
alicja








Powered by blog.pl

Layout by niedziela